tlo1
Nowe podejście w rozwiązywaniu sporów, konfliktów i wychodzeniu z kryzysów, faktycznie usuwające przyczyny ich powstawania.
W uwalniającej drodze prowadzącej do siebie.
By łączyć, nie dzielić

Czego szukasz?

Jeżeli jesteś osobą, która przechodzi przez cięższy okres w życiu lub boryka się z uciążliwym problem i w związku z tym szuka zrozumienia, wsparcia i akceptacji w drodze do poznania siebie, to chętnie pomogę.
Jeśli poszukujesz prawdziwego odbicia siebie, jak w lutrze, to służę.
Jeśli podupadasz na zdrowiu i nie wiesz dlaczego, chętnie pomogę Ci się dowiedzieć, jak wrócić do równowagi, a co za tym idzie zdrowia.
Jeśli nie wiesz z jakiego specjalisty skorzystać w trakcie nurtujących Cię problemów, poszukamy go wspólnie.

Ale…

Jeśli szukasz Św. Graala, cudownego leku w pigułce, mędrca, cudotwórcy, który zrobi czary mary i hokus pokus, to nie tutaj…
Jeśli szukasz kogoś, kto zrobi u Ciebie, za Ciebie, z Tobą porządek (niepotrzebne skreślić), przykro mi, nie jestem takim cudotwórcą.
Jeśli szukasz towarzysza broni, żeby pogrążyć nieprzyjaciół, nieważne jakich (współmałżonek z którym się rozwodzisz, wspólnik, kontrahent, pracodawca, sąsiad z brodą), też nic z tego nie będzie.

Czy to, że nie będę mógł pomóc oznacza, że Cię oceniam, piętnuję, odrzucam? Nic z tych rzeczy… Po prostu tak nie pracuję.

Co oznacza dla mnie na dziś Powrót do Życia?

Jest właśnie drogą do siebie. Żeby w pełni móc cieszyć się życiem, poczuć w pełni jakie Ono jest, trzeba wpierw skierować się do wewnątrz…
Zobaczyć siebie, zobaczyć kim się jest, tak naprawdę. Bez oszukiwania samego siebie.
Jednym słowem droga do życia prowadzi przez siebie samego.

Jakie okoliczności kierują nas na tą drogę?

KONFLIKTY WEWNĘTRZNE

KONFLIKTY WEWNĘTRZNE

Niespójność naszego JA z życiem, które prowadzimy m.in. na skutek zewnętrznych oczekiwań.

INTEGRACJE MIĘDZYLUDZKIE

INTEGRACJE MIĘDZYLUDZKIE

Są naznaczone radością, czy prowadzą do spięć i wyładowań?

TRUDNE I BOLESNE DOŚWIADCZENIA

TRUDNE I BOLESNE DOŚWIADCZENIA

Nieprzeżyte i niepodomykane traumy
i kryzysy

KŁOPOTY W PRACY

KŁOPOTY W PRACY

Niespójność naszego JA z życiem, które prowadzimy m.in. na skutek zewnętrznych oczekiwań.

PROBLEMY FORMALNOPRAWNE

Dlaczego konflikt międzyludzki musi eskalować do stopnia rozstrzygnięć sądowych?

Właśnie m.in. takie okoliczności prowadzą nas na drogę pełnego życia. Okoliczności, które budzą trudne i bolesne emocje, ale w ostatecznym rozliczeniu są tylko okolicznościami.

Jak sobie z tym wszystkim poradzić? Kiedy czasem wali się wszystko praca, relacje, zdrowie… Istny Armagedon…
Uzdrawiającą drogą samopoznania, akceptacji i miłości…

Choroba - wyrok czy szansa

Jednym z częstszych kryzysów, które mogą nas spotkać w dzisiejszym Świecie jest diagnoza lekarska lub karetka wioząca człowieka do szpitala. Oba rozwiązania przeżyłem na własnej skórze. Do dziś pamiętam słowa lekarki: „zabierajcie go, żeby dojechał żywy do szpitala”, i samą jazdę…
W ostatnich latach m.in. ze względu na pracę sporo czasu spędziłem na SOR-ach, ZOL-ach czy hospicjach, miałem okazję przyjrzeć się w jakim stanie psychicznym są pacjenci, ale również towarzyszący im członkowie rodziny.
Wspominam o tym dlatego, że dotychczasowe doświadczenie utwierdza mnie w przekonaniu, że wsparcie psychiczne, wręcz duchowe osób, które znajdą się w takiej sytuacji jest kluczowe. Co istotne pomoc potrzebna jest nie tylko samemu pacjentowi, ale również jego najbliższym, którzy są naturalną grupą wsparcia, a jakże często sami tegoż wsparcia bardzo potrzebują. Jest to o tyle ważne, że najbliżsi często zamiast dodać człowiekowi sił, zabierają je wpadając w panikę i siejąc defetyzm.

Dziś tak bardzo jesteśmy skupieni na walce z „chorobą”, że zupełnie zapomnieliśmy czym jest zdrowie… Może nigdy nie wiedzieliśmy i dziś też nie wiemy?
W kontekście zdrowia lub jego braku zwanego chorobą, ciągle przewija się słowo walka…

Zewsząd płyną zdania „walcz z chorobą”, „pomóżmy Iksińskiej w walce z rakiem”, „nie poddawaj się, walcz!”… A przecież tam gdzie jest walka, musi być także przegrana… Wszak kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie…

A może nie trzeba walczyć? A co byłoby, gdybyśmy uznali, że zdrowie to nasz stan naturalny i nie trzeba o nie zabiegać? Byleby go nie trwonić?
A co by było, gdyby się okazało, że z „chorobą” też nie trzeba walczyć? Bo walka ze skutkami, to walka z samym sobą?
Co by było, gdybym przestał ze sobą walczyć? Bo przecież jeżeli walczę ze sobą i na dodatek chcę wygrać, to musi być też przegrany… A jeśli musi być przegrany, to kto nim jest???

Masz dosyć walki? Zapraszam do kontaktu.

Konflikt – droga do samopoznania

Konflikt – droga do samopoznania.

Często postrzegamy je wręcz jak dopust boży, coś co szkodzi, rujnuje, wyniszcza i w pewnym sensie to prawda. Nieumiejętnie przeżyty konflikt, może prowadzić do kryzysu, ten zamieciony pod dywan ciągnie człowieka na dno…

Można jednak spojrzeć na to z drugiej strony… Każdy konflikt jest potencjalnie prorozwojowy, znajdując przyczyny jego powstania odkrywamy siebie.

Właściwie przeżyty wzmacnia, wzbogaca również nasze zasoby powodując, iż kolejne podobne sytuacje zupełnie inaczej znosimy lub nie wchodzimy w nie wcale.

Masz już dosyć wyniszczającej walki? Jeśli tak, zapraszam.

Działać czy nie działać – oto jest pytanie

Jako analityk konfliktu i mediator pomagałem w rozwiązaniu wielu sporów, ale również byłem świadkiem eskalacji konfliktów lub pozostawienia ich samym sobie.

W przypadku eskalacji konfliktu najczęściej strony biorą swoich prawników i zaczyna się rzeź, walka na wyniszczenie. Powoduje to bezpowrotne rujnowanie relacji, zdrowia i jakże często utratę majątku.

W przypadku pozostawieniu sytuacji spornej „samej sobie”, energia gromadzona w wyniku tłumienia emocji musi znaleźć gdzieś ujście. „Wywala” często w tzw. sytuacjach życiowych lub problemach zdrowotnych.
W sprawach rozwodowych poszkodowanymi są często dzieci, które są wplątywane w spór rodziców. Z kolei w waśniach między firmami przedsiębiorcy skupiają się na animozjach osobistych tak, że firma zaczyna szwankować, a szefostwo skupia się na problemach, zamiast pracy.
To koniec końców działać, czy nie działać? Jeśli działać, to co robić? Walczyć, czy odpuścić? Skorzystać ze specjalisty, czy nie? A jeśli tak, to jakiego? A może sprawdzić u dr Wiki i prof. Googla? Nie wiadomo…
A jeśli mam poczucie uwięzienia w sytuacji nie mając ruchu? Jeśli tak, to dlaczego nie mam ruchu, co mnie blokuje? A może lepiej nic nie robić?
Jakie pociąga za sobą konsekwencje ruch lub jego brak? Z jakimi to się wiąże kosztami za równo policzalnymi i jak i tymi, których nie da się policzyć?

Aby poznać szczegóły współpracy, zachęcam do kontaktu.

Blog

Wszystkich zainteresowanych szczegółami, zapraszam na mojego bloga, na którym publikuje wiele wartościowych treści edukacyjnych, tłumaczę jak krok po kroku skrócić czas rozwiązywania konfliktu i zwiększyć prawdopodobieństwo pozytywnego zakończenia każdego uciążliwego problemu i sporu.

22 lata przekuwania teorii w praktykę,
by łączyć, a nie dzielić

Nazywam się Tomasz Sobolewski
i mogę ci pomóc

Dzień dobry! Jest mi niezmiernie miło, że możemy się poznać. Nazywam się Tomasz Sobolewski i pomagam rozwiązywać konflikty metodą samopoznania.

Od ponad 20 lat zgłębiam zagadnienia związane z szeroko pojętym konfliktem. Przez ten okres moja praca w dużej mierze była związana z prawem. Przez szereg lat świadczyłem usługi kancelariom prawnym, jak i firmom w charakterze menedżera, handlowca, negocjatora, mediatora wreszcie coacha.

Przez wszystkie te lata zdobywania doświadczenia na sobie samym, poszukiwań teoretycznych, poznawania wypracowana została metoda, która umożliwia zmianę z życia pełnego walki, cierpienia, beznadziei w życie w zgodzie z sobą, radości, akceptacji i zrozumienia.

Aby dowiedzieć się więcej o mnie, proszę kliknąć przycisk poniżej.

© 2021 Wszelkie pawa zastrzeżone Powrót do życia. Projekt i wykonanie: Hedea.pl
Do góry