Oczywista oczywistość
Maj 15, 2018
Opieka nad rodzicami – coraz częstsze wyzwanie.
Czerwiec 2, 2018

Subiektywne spojrzenie na relacje między klientem a specjalistą.

Zanim przejdę do meritum, kilka słów wyjaśnienia. Zarówno moja praca, jak i treść bloga krąży wokół konfliktu i interakcji z nim związanych, siłą rzeczy może powstać wrażenie, że wg mnie, Świat składa się tylko z takich relacji. 😊 Śpieszę donieść, że oprócz m. in. niżej opisanych spotykam na swojej drodze również harmonijne, spokojne, konstruktywne relacje, które pozwalają na przejawianie siebie w życiu, czy to w sytuacjach prywatnych czy zawodowych. W odróżnieniu od harmonijnego przejawiania się na zewnątrz, zadaniem relacji spornych, konfliktowych jest skierowanie uwagi na siebie, na napięcia, fałsz i konflikty wewnętrzne. Podsumowując, jeśli wewnętrznie jestem spójny, takie też są moje relacje z otoczeniem. Jeśli toczę boje sam ze sobą, będę mieć takie relacje w życiu. Patrząc zatem szerzej na relacje konfliktowe, możemy uznać, iż tak samo nam służą, jak te harmonijne. Oczywiście jest to duże uproszczenie, są to ciągłe zmienne, każdego dnia wchodzimy w różne relacje. Dobrze po prostu być tego świadomym.

Relacje klient – specjalista w zasadzie nie różnią się niczym od innych relacji, w które wchodzimy każdego dnia z otaczającymi nas ludźmi. Poniżej krótki opis części tych, które mogą doprowadzić do konfliktu, w efekcie którego wynik wspólnej pracy będzie daleki od oczekiwanego. Tyle, że teraz będą Państwo wiedzieć, że nawet jeśli coś poszło niezgodnie z oczekiwaniami, to i tak sytuacja nam służy. 😉 Nie ma potrzeby w związku z tym winić samego siebie, ani wieszać psów na specjaliście. 😊

  • Kiedy skorzystać ze specjalisty?

Na ten temat moglibyśmy pewnie całą ceglastą knigę napisać… 😉 Omawiając za i przeciw. W tym tekście chciałbym się skupić na jednym aspekcie, który bardzo często prowadzi w efekcie do awantury miedzy klientem, a specjalistą.

Chodzi o czas i emocje. Przeciągnięta w czasie decyzja o skorzystaniu z usług specjalisty, czy to prawnika, czy mediatora, czy wreszcie terapeuty wiąże się najczęściej z rosnącymi emocjami, ponieważ bodziec, który wywołuje konflikt nieprzerwanie oddziałuje na klienta. Dodatkowo jeśli chodzi o sprawy związane z obowiązującym prawem, czas często pełni kluczową rolę.

Do czego to prowadzi? Najczęściej do obwiniania specjalisty… Klient nie chce przyznać sam przed sobą, że on odpowiada swoje decyzje. Łatwiej poszukać winnego na zewnątrz. Jest też druga strona medalu dosyć częsta postawa specjalisty „będzie Pan zadowolony”, czyli brak szczerości z klientem.

  • Fałszywy układ

Nawiązując do pierwszego punktu jednym z fałszywych układów jest ten, w którym klient „szuka”, nieszczerego specjalisty. Rezygnuje z usług tego, który realnie przedstawia sytuację, na rzecz postawy „będzie Pan zadowolony”. Kluczowa w tym przypadku jest świadomość, że klient sam doprowadza do sytuacji, w której „przegrywa”. Sytuacja ma służyć zwróceniu się do siebie. Niestety bardzo często klient nie wyciąga wniosków, tylko zrzuca odpowiedzialność na specjalistę.

Innym równie ciekawym przypadkiem fałszywej relacji jest wchodzenie specjalisty „w nieswoją rolę”. Klient wychodzi z: „niech tam Pan wszystko załatwi jak najlepiej”, a specjalista nie chcąc tracić klienta godzi się na taki układ. Najbardziej jaskrawym przykładem jest tutaj układ klient – prawnik, choć równie mocnym jest terapeuta naprawiający klienta i układający mu życie.

  • Silna interakcja nieświadoma

Relacja trudna do uchwycenia przez zainteresowanych, ale dobrze widoczna z zewnątrz. Obie strony wchodzą ze sobą w silną interakcję treściami nieświadomymi. Oznacza to, że zarówno klient jak i specjalista wchodzą w tryb, który ma ich nakierować na siebie samych. Nie byłoby w tym nic niewłaściwego, gdyby to była inna relacja, niż klient – specjalista. Fałsz polega na tym, że wynagrodzenie jest mimo wszystko pobierane…

  • Jaki specjalista?

Wybór specjalisty, to fundamentalna sprawa jeśli chodzi o potencjalny spór w relacji. Jak ktoś jest od wszystkiego, to najczęściej jest do niczego… 😉

Podział na adwokata i radcę prawnego stracił dziś swoje znaczenie. Trzeba więc szukać potwierdzenia w czym dany prawnik się specjalizuje. Jeśli twierdzi, że poprowadzi każdą sprawę począwszy od rozwodu, a skończywszy na zamówieniach publicznych, to należy szukać dalej. Chyba, że mamy do czynienia z dużą kancelarią zatrudniającą wielu wyspecjalizowanych prawników.

Bardzo ważne też jest, aby zdawać sobie sprawę, że z czym innym idziemy do terapeuty, z czym innym do psychologa, z czym innym do psychiatry (chyba, że psychiatra, czy psycholog mają również uprawnienia terapeuty), z czym innym do trenera, czy coacha, czy wreszcie mentora.

Fałsz polega na tym, że specjalista w pogoni za kasą wchodzi w nieswoją rolę, a klient nie zada sobie trudu, żeby sprawdzić, czego tak naprawdę potrzebuje.

 

Powyższy opis jest ledwie muśnięciem tematu, ale mam nadzieję, że skłoni Państwa do refleksji i własnych poszukiwań.

W odróżnieniu od naszych rodziców i dziadków, żyjemy w Świecie, który odpowiedzi, na nurtujące nas pytania, podaje nam na tacy. Trzeba tylko odrobiny chęci… 😊