No to zaczynamy!
Wrzesień 1, 2017
Konflikt – wybór czy przymus?
Kwiecień 8, 2018

Przykład 1

dig

Nie ma to jak przykład z życia wzięty. Najłatwiej będzie pokazać czym się zajmuję. 😊 Do rozważań teoretycznych jeszcze będę wracał w kolejnych wpisach.

Sprawa, o której dziś mowa została przyjęta przeze mnie na przełomie roku. Sprawiała wrażenie mało skomplikowanej i w krótkim okresie do zakończenia. Ale nieee… 😉 Nie ma hop siup… 😊

Na dzień dzisiejszy w sprawę zaangażowanych jest dwóch specjalistów: mediator i radca prawny.

Tak jak wspomniałem na pierwszy rzut oka prosta sprawa, ale im dalej w las… 😉

Pan X w imieniu strony, którą reprezentuje chce nabyć nieruchomość gruntową sąsiadującą z jego nieruchomością. Po drugiej stronie Pani Y prowadząca rozmowy z X, reprezentująca spadkobierców zmarłego właściciela gruntów.

Obserwując strony, nietrudno o wniosek, że powinny być wręcz zachwycone, że na siebie trafiły. Z punktu widzenia wspólnych interesów ideolo. Grunty są w kilku kawałkach, ale w przyszłym połączeniu tworzą wygodną do uprawy całość.

Idylla… Jednak coś jest nie tak. Problemy się piętrzą. Pan X w rozmowie przyznaje, że całe życie ma pod górę, za co się nie weźmie, to zawsze są problemy. Zresztą stan jego zdrowia potwierdza, to o czym mówi… U Pani Y okazuje się, że na jednej sprawie spadkowej się nie skończy, bo okazuje się, że po śmierci właściciela dwóch z jego spadkobierców zmarło, więc z jednej sprawy zrobiły się trzy. Wychodzi na jaw, że część spadkobierców pała do siebie szczerą niechęcią, żeby nie powiedzieć nienawiścią. Problemy się piętrzą negatywna energia narasta…

Ten przykład pięknie ilustruje jaką naiwnością jest oczekiwanie, że ktoś za nas pozałatwia nasze sprawy. Nie ma co oczekiwać skuteczności od prawnika, mediatora, czy innego specjalisty w takiej sprawie. Jedynym rozwiązaniem jest skupienie się na sobie przez poszczególne osoby biorące udział w tym teatrze życia i znalezienie przyczyny, co sprawia, że w wielu przypadkach sabotuje się swoje poczynania.

Zaproponuję uczestnikom dokonanie analizy konfliktu dla poszczególnych osób biorących udział w sprawie, co pozwoli stronom zrozumieć, co się dzieje, czemu sprawa zamiast się rozwiązać, coraz bardziej się komplikuje.

Zobaczymy, przecież ostateczna decyzja zawsze należy do klienta… 😊