Przykład 1
Marzec 25, 2018
Oczywista oczywistość
Maj 15, 2018

Konflikt – wybór czy przymus?

Przyznam na wstępie, że celowo sformułowałem tak pytanie. Pozwoli mi to na przyjrzenie się zagadnieniu z kilku perspektyw.

Kilka słów na temat działania umysłu egotycznego. On lubi dzielić, albo – albo, białe – czarne, tak – nie… Uwielbia rozwiązywać problemy, do tego przecież został stworzony 😊 Dobrze podjudzony tworzy niebywałe konstrukcje myślowe. 😉 A przecież jak się dobrze zastanowić, to większości przypadków konfliktowych moglibyśmy powiedzieć i to, i to… Przykładem jest tytuł tekstu.

Kluczem jest samoświadomość. 😊 Im większa świadomość, tym większe możliwości samostanowienia. Im mniejsza samoświadomość, tym częstsze działanie z „autopilota”, czyli reaktywne. W mniejszym stopniu działa kora przedczołowa, a w większym układ limbiczny. Im większa awantura, tym dysproporcja się zwiększa. W skrajnych przypadkach organizm w ogóle odcina dopływ krwi do kory, tylko pompuje w układ ruchowy… Obserwuję to często w sprawach, gdzie uwalnianych jest wiele emocji… Delikwent nie może usiedzieć w jednym miejscu, dużo gorzej reaguje na bodźce werbalne. Można wtedy zapomnieć o logicznych argumentach, nie ma szans na porozumienie w sprawie. Cała praca polega na doprowadzeniu stron „do używalności”, 😉 i może to potrwać nawet kilka spotkań… 😊

Powyższy sposób reagowania/ działania bardzo łatwo zaobserwować w dyskusjach internetowych. Albo, albo… Albo dokładnie powielasz moje zdanie, wtedy jesteś przyjaciel, albo nie i wtedy jesteś wróg. To oczywiście duże uproszczenie, ale proszę zwrócić uwagę przy pierwszej lepszej okazji czytając posty polityczne, czy dotyczące ochrony środowiska czy aborcji… Na temat awantur stadnych będę pisał w kolejnych wpisach. 😉

Reasumując remedium na to, czy łatwo dajemy się wciągać w awantury, jest praca nad sobą, nad swoją samoświadomością. Im lepiej znamy siebie, tym mniejszą mamy potrzebę wdawania się w konfliktowe interakcje. A dlaczego tak jest? O tym w następnym wpisie. 😊

 

grafika: Reporters.pl